Rafał pochodzi z Warszawy, przyjechał do Belgii wraz z rodzicami mając zaledwie 7 lat. Obecnie pracuje w firmie zajmującej się organizacją imprez i wydarzeń kulturalno-społecznych. Od ponad 10 lat dzieli swoje życie z Julie, asystentką na Wolnym Uniwersytecie Brukseli (ULB). Od trzech miesięcy, ku ogromnej radości polskich i belgijskich dziadków, są szczęśliwymi rodzicami małego Maxime’a.
Gdzie i jak się poznaliście?
Rafał: Studiowaliśmy socjologię na ULB. Poznaliśmy się na drugim roku studiów i od tego czasu jesteśmy razem.
Czy w Brukseli dobrze się żyje miesznej parze ?
Rafał: Tak, jak najbardziej. Ale przyznam, że pierwszy raz zadaje mi się takie pytanie. Ludzie najczęściej sądzą, że jestem Belgiem, bo mówię po francusku bez akcentu. Dopiero potem, jak się dowiedzą skąd pochodzę, pytają mnie o Polskę, o to kiedy i dlaczego tutaj przyjechałem i czy często wracam.
Co jest najtrudniejsze w takim związku?
Rafał: Niektóre różnice kulturowe są trudne do wytłumaczenia drugiej osobie, np. to, że Polacy często narzekają, że mówią wprost co myślą. Trudno też wytłumaczyć, skąd bierze się umijętność Polaków do radzenia sobie w każdej sytuacji i do znajdywania najtańszego wyjścia z problemów. Nieraz trudno też komunikować się rodzicom jednej i drugiej osoby, bo nie zawsze znają inny język.
Julie: Nie wiem czy w naszym wypadku można mówić mieszanym związku. Rafał jest w Belgii już od tak dawna, że wydaje się bardziej stąd niż z Polski. Nie odnoszę więc wrażenia, że na co dzień musimy jakoś dostosować swoje sposoby życia. Ale oczywiście są między nami różnice w zakresie wartości, norm i wychowania, które mogą stanowić problem. Różnicę kulturową odczuwam raczej w rodzinie, w kontaktach z jego rodzicami. Problemem jest znajomość języka, bo ja niestety nie mówię po polsku.
Co najbardziej różni Polaków i Belgów?
Rafał : Bunt. Polacy cały czas narzekają, nie zgadzają się z wieloma rzeczami i mówią wprost co myślą. W Belgii jest przyjęty savoir-vivre kultury francuskiej, który zobowiązuje do wzajemnej uprzejmości i dopuszcza nawet do hipokryzji we wzajemnych relacjach. Belgowie przywiązują mniejszą wagę do wielu rzeczy niż Polacy. Wielu spraw nie traktują poważnie, nawet samych siebie i… są bardziej tolerancyjni niż Polacy.
Julie : Trudno mi powiedzieć, bo słabo znam Polskę i jej kulturę. Uważam, że sporo różni te dwie kuchnie. Inną różnicą jest duża waga, jaką przywiązujecie do świąt religijnych. Belgowie i Polacy mają jednak też sporo wspólnych cech, jak chociażby ogromne znaczenie rodziny.
Czy jest coś polskiego, czego brakuje Ci w Belgii?
Rafał: Najbliższych przyjaciół, których spotykam bardzo rzadko. Brakuje mi też polskiego jedzenia, ale za to z tym większą przyjemnością delektuję się polską kuchnią będąc w kraju.
Co zwiedziłaś w Polsce?
Julie: Byłam w Warszawie, Krakowie, Zakopanem i Wrocławiu. Rafał zna więcej, bo dawniej zawsze spędzał tam wakacje.
Czy masz jakieś swoje ulubione miejsce w Brukseli?
Rafał: Grand Place. Mieszkam w pobliżu, ale zawsze z przyjemnością tamtędy przechodzę. Uwielbiam to miejsce. Lubię też dzielnicę uniwersytecką przy ULB, chyba za wspomnienie spędzonych tam lat i za jej ducha młodości.
Co z polskiej tradycji czy tożsamości chciałbyś przekazać swojemu synkowi ?
Rafał: Jak najwięcej. Głównie język, film Czterech Pancernych i Pies, znajomość niektórych książek, świąt religijnych z rodziną i gastronomią, współczesną muzykę.
Czy myśleliście kiedyś o zamieszkaniu w Polsce ?
Rafał: Nie. Mam nieocenione doświadczenie zawodowe związane z Polską, ale jest mi trudno wyobrazić sobie pracę tam. Stara generacja i kultura pracy w tym kraju wcale mi nie odpowiadają. Poza tym jesteśmy bardzo dobrze tu zintegrowani. Nasze rodziny i nasi przyjaciele są tutaj...
Julie : Bardzo dobrze mi w Belgii i nie mam ochoty stąd wyjeżdżać, tym bardziej do Polski. Nie znam języka i nie zbyt lubię Warszawę. Czułabym się tam strasznie samotna. Poza tym myślę, że Rafał też nie zastanawiał się nad tym, bo moim zdaniem jest bardziej belgijski niż polski, ma tutaj też większe grono znajomych i przyjaciół niż w Polsce.
Elżbieta Kuźma

Wanneer een Pool een Belgische ontmoet...
Julie en Rafał
Rafał is afkomstig uit Warschau. Hij is naar België gekomen met zijn ouders toen hij 7 jaar oud was. Hij werkt voor een bedrijf dat feestjes en culturele evenementen organiseert. Sinds 10 jaar vormt hij een stelmet Julie die als assistente aan de Vrije Universiteit Brussel (ULB) werkt. Ze hebben een zoontje van drie maanden Maxime.
Hoe hebben jullie elkaar leren kennen?
Rafał: We hebben samen sociologie gestudeerd aan de ULB. We hebben elkaar leren kennen toen we in het tweede jaar waren en sindsdien zijn we samen.
Is Brussel een leuke stad om te wonen voor een gemengd koppel?
Rafał: Ja, zeker. Maar ik moet wel zeggen dat ik deze vraag voor de eerste keer hoor. Iedereen denkt dat ik Belg ben omdat ik zonder accent Frans spreek. Maar als ik zeg dat ik van Polen afkomstig ben, dan begint iedereen vragen te stellen over hoe lang ik hier al woon, waarom ik in België woon en of ik vaak naar Polen terug ga.
Wat is het moeilijkste voor jullie in een gemengde relatie?
Rafał: Sommige culturele verschillen zijn moeilijk uit te leggen aan een andere persoon, bijvoorbeeld het feit dat de Polen vaak klagen, dat ze heel direct zeggen wat ze denken. Het is ook moeilijk om uit te leggen waarom het gezegd wordt dat ze altijd hun plan zullen trekken en de goedkoopste oplossing zullen vinden. Soms is het ook moeilijk voor de ouders van een gemengd koppel om met elkaar te communiceren omdat er vaak geen gemeenschappelijke taal is.
Julie: Ik weet niet of we in ons geval van een gemengd koppel kunnen spreken. Rafał woont al zo lang in België dat ik denk dat hij meer van hier is dan van Polen. Ik denk niet dat we iets moeten aanpassen in ons dagelijks leven. Er zijn wel verschillen wat de waarden, normen en de opvoeding betreft en dat kan soms problemen veroorzaken. Culturele verschillen tussen ons voel ik het meest in de contacten met de familie, met de ouders van Rafał. Het probleem is kennis van de taal want ik spreek geen Pools.
Welke zijn de voornamelijkste verschillen tussen de Polen en de Belgen?
Rafał : Rebellie. De Polen klagen vaak, ze zijn niet akkoord met veel dingen en ze zeggen dat ook. In België respecteren de mensen meer de savoir-vivre van de Franse cultuur. Dat wil zeggen dat iedereen probeert vriendelijk te zijn ten opzichte van een andere persoon, wat soms ook tot hypocrisie kan leiden in hun relaties onder elkaar. De Belgen hechten ook minder belang aan sommige dingen dan Polen. Ze nemen vaak vele zaken niet au serieux, soms ook henzelf... en ze zijn meer tolerant dan de Polen.
Julie : Het is moeilijk voor mij om op deze vraag te beantwoorden omdat ik Polen en haar cultuur niet zo goed ken. Ik denk zeker dat er veer culinaire verschillen zijn. Ook het feit dat de katholieke feesten in Polen veel traditioneler worden beleefd dan in België. Maar Polen en België hebben ook veel gemeenschappelijk, de twee naties vinden de familie even belangrijk.
Mis je iets uit Polen Rafał?
Rafał: Ik mis mijn vrienden die ik heel weinig zie. Ik mis ook het Pools eten maar als ik in Polen ben dan kan ik de Poolse keuken veel meer appreciëren.
Wat heb je al bezocht in Polen?
Julie: Ik ben al in Warschau, Krakau, Zakopane en Wrocław geweest. Rafał kent Polen veel beter omdat hij daar vroeger altijd op vakantie ging.
Wat is je lievelingsplek in Brussel?
Rafał: De Grote Markt. Ik woon vlakbij en ik ga daar met plezier naartoe. Ik hou ook van de buurt naast de Universiteit, naast de ULB. Ik denk dat het door de herinnering is aan alle jaren toen ik daar was en aan mijn jeugd.
Wat van de Poolse identiteit wil je aan je zoontje doorgeven?
Rafał: Zo veel mogelijk. De taal, de film „Czterech Pancernych i Pies” (Vier Soldaten en een Hond), kennis van sommige boeken, Poolse tradities, feestdagen met de familie en met de lekkere keuken, muziek.
Hebben jullie gedacht om ooit in Polen te gaan wonen?
Rafał: Neen. Ik heb veel werkervaring met Polen maar ik kan me niet inbeelden om naar daar te gaan werken. De oude normen en werkcultuur zijn niet voor mij. Bovendien wonen we hier zeer graag en zijn we hier ook goed geïntegreerd. Onze families en vrienden zijn hier.
Julie : Ik voel me zeer goed in België en ik wil niet ergens anders gaan wonen, zeker niet in Polen. Ik ken de taal niet en ik hou niet zo veel van Warschau. Ik zou me daar eenzaam voelen. Ik denk dat Rafał daarover ook nooit gedacht heeft, volgens mij is hij meer een Belg dan een Pool, hij heeft ook veel meer vrienden hier dan in Polen.
Elżbieta Kuźma