Jedność w różnorodności

Kongo 1.jpg

Dzieje Demokratycznej Republiki Konga, wcześniej Zairu i Konga Belgijskiego są długie i zawiłe. To aktualnie trzecie co do wielkości państwo afrykańskie, z prawie 50 mln ludności i takimi bogactwami naturalnymi jak kauczuk, wzbudzało zainteresowanie państw europejskich od dawien dawna.

Po krótkim okresie wypraw portugalskich we wczesnych początkach wypraw geograficznych, Belgia rozpoczęła eksplorację dorzecza rzeki Kongo, sfinansowaną przez samego króla Leopolda II w XIX wieku. „Odkryte” i opisane ziemie zostały z końcem tego stulecia uznane  za jego własność.  W 1908 król zdecydował „oddać” Kongo państwu. Z prywatnych ziem, Kongo stało się belgijskie. Przez lata zarządzania w kolonii, Belgia wsławiała się niezbyt chlubnymi praktykami, rządy kolonialne stały się synonimem eksploatacji rdzennej ludności  i dostępnych zasobów, surowych  kar, tortur, usankcjonowanego bezprawia, pełnego niewolnictwa i zamknięcia kraju na jakiekolwiek wpływy zewnętrzne, słowem rządów „ogniem i mieczem”.

 

W 1960 roku Kongo uzyskało niepodległość. W momencie, kiedy historia powinna się odmienić na lepsze rozpoczęło się pasmo kryzysów, wojen i konfliktów. Najpierw dwie najbogatsze prowincje Kasai i Katanga ogłosiły secesję, czemu  sprzeciwiły się inne regiony. W konflikt zainterweniować musiało ONZ, został on zażegnany dopiero w 1965. Od tej daty w państwie, przemianowanym na Zair objął rządy generał Mobutu. Gospodarka słabła, tak jak i pozycja kraju. Po zmianach rządów i obaleniu generała Mobutu w 1997 roku, wybuchła w Kongo rebelia  wspierana przez Ugandę i Rwandę. Angola, Namibia i Zimbabwe zaoferowały oficjalnemu rządowi Kongo wsparcie, w ten sposób wojna objęła swoim zasięgiem 6 krajów afrykańskich. Zakończenie konfliktu nastąpiło w 1999 roku, kiedy to w skrajnie wycieńczonym Kongo znów zapanował pokój.

Od tamtej pory Kongo ewoluuje i zmienia się. Amnesty International i Oxfam donoszą w raportach o ciągłych nadużyciach takich jak utrzymywanie ponad 100 tysięcznej armii dzieci-żołnierzy, prostytucja, szerzenie się AIDS na szeroką skalę (blisko miliona przypadków wśród samych tylko dzieci!). Państwo jednak staje na nogi, decyduje samo o swoich losach i mimo ciągle skomplikowanej sytuacji dąży ku stabilizacji. Ceremonie obchodów są organizowane przez dwie kluczowe postacie, byłego ambasadora  RDC w Brukseli, pana Mutamba a także jednego z najbardziej znanych kongolisjkich historyków, Isidore Ndaywela.
Sam główny organizator mówi o obchodach ten sposób: „To będzie przede wszystkim sprawa Kongijczyków, okazja dla nas na zastanowienie się nad nami samymi, kim jesteśmy, skąd przychodzimy, a szczególnie jak ma wyglądać nasza przyszłość. Chodzi o sporządzenie uczciwego i nie pochlebczego, pewnego bilansu postępu dokonującego w różnych dziedzinach: zdrowia, edukacji, rolnictwa. Ta rocznica to dla nas również okazja by wybiec w przyszłość: myśleć jak mamy zamiar zarządzać miastem takim jak Kinszasa, które na przestrzeni dziesięciolecia może liczyć 20 milionów mieszkańców”.

 

Na obchody w Kinszasie jest oficjalnie zaproszonych 30 głów państw m.in. Belgii, Francji. Ma zostać sporządzona encyklopedia Konga, kilka różnych projektów ma w sposób ciekawy wyjaśnić pochodzenie np. nazw różnych dzielnic Kinszasy, zostaną też wydane publikacje dotyczące m.in. tradycyjnej kuchni i przepisów. Ponadto zorganizowana zostanie objazdowa wystawa fotografii z kluczowymi momentami w nowej historii  RDC. Oprócz tego kongijscy muzycy są zachęcani do wspominania tradycyjnych pieśni ludowych.
W związku z okrągłą rocznicą, w Belgii planowany jest cały cykl imprez. Ambasador Konga w Brukseli Mova Sakanyi, angażuje się w projekt przedstawienia ciekawostek w liczbie 50: 50 fryzur, 50 przepisów kulinarnych. Do świętowania przyłącza się również centrum Bruxelles Wallonie z projektem otwarcia księgarni z wydawnictwami o Kongo, a także dostępem do własnych publikacji kierowanym do Kongijczyków. Będą również degustacje lokalnych rodzajów kongijskiego piwa i wiele innych: od przeglądów kinowych m.in. w kinie Arenberg od kwietnia aż do listopada, przez szereg konferencji po wieczorki z przedstawieniami teatralnymi organizowanymi przez Amnesty International i znany brukselski teatr „Theatre de la Poche”.
Również belgijskie media przewidują cykle tematyczne, takie jak te przygotowywane przez RTBF. Bozar otwiera również szereg wystaw, z których pierwsza GEO-Graphics dedykowana kilku młodym afrykańskim państwom potrwa do września. W świętującym 100 lecie istnienia Muzeum Afryki w Tervuren zorganizowana jest czasowa wystawa „4700 km Kongo”- fotoreportaż z egzotycznej wyprawy. Jeszcze a propos wypraw.. W kwietniu tego roku wyruszyła mieszana belgijsko-kongolijska wyprawa naukowa mająca na celu badania i dokumentację ekosystemu dorzecza Kongo.

Sama rocznica przypada 30 czerwca. Jak donoszą wiadomości, na obchody w Kinszasie uda się sam król, a także P. Rudy Demotte. Wsparcie logistyczne i zaangażowanie w organizację obchodów zaproponowała Republice Konga również Francja dysponująca szeregiem archiwalnych materiałów historycznych.

Źródła:
www.congo2010.be
www.africamuseum.be
www.aktu24.be
www.monarchie.be
www.congo-siteportail.info
www.digitalcongo.net
www.wikipedia.org

 A.N.